Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~Kamil8702 | użytkownik

imię i nazwiskoKamil adresLublin City zarejestrowany12.11.2006 @20:21:14 ostatnio na stronie03.02.2016 @19:05:10

A czy Ty wierzysz w Henryka?*

*(tekst nie mój)

Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbaną, ładnie ubraną parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy:
- Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria.
Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cię byś pocałowal z nami tylek Henryka.
Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk, i dlaczego miałbym chcieć całować jego tylek?
Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w tylek, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cię na kwaśne jabłko.
Ja: - Co? Czy to jakieś wariackie rozruchy?
Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je całe. On może zrobić wszystko co zechce, i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w tylek.
Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego...
Maria: - Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarow? Czy nie są one warte małego pocałunku w tylek?
Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale...
Jan: - A wiec chodź pocałować z nami tylek Henryka.
Ja: - Czy czesto go całujecie?
Maria: O tak, cały czas...
Ja: - I dał wam już ten milion dolarów?
Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta.
Ja: - A więc czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście?
Maria: - Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, bo inaczej on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko.
Ja: - Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w tylek, wyjechał z miasta i dostał milion dolarów?
Jan: - Moja matka całowała Go w tylek całe lata. Rok temu wyjechała, i jestem pewien że dostała pieniądze.
Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory?
Jan: - Oczywiście że nie, Henryk nie pozwala na to.
Ja: - Dlaczego więc sądzicie że ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście?
Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz coś na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestaka na ulicy.
Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem?
Jan: - Henryk ma pewne znajomości.
Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem.
Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taką szansę? Poza tym, pamiętaj że jeśli nie pocałujesz Henryka w tylek,zbije cię on na kwaśne jabłko.
Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji...
Maria: - Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.
Ja: - A wiec jak całujecie go w tylek?
Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego tylku. Czasem całujemy w tylek Karola, i on przekazuje to dalej.
Ja: - Kim jest Karol?
Maria: - Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu tylka Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad.
Ja: - I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział że jest Henryk, że Henryk chce byście pocałowali go w tylek, i że zostaniecie za to wynagrodzeni?
Jan: - O nie, Karol miał list który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jest jego kopia, sam ją zobacz.

Jan podał mi kserokopię ręcznie zapisanej kartki, w której naglówku stało: "Z notatnika Karola". Było tam wypisanych jedenaście punktów.

1. Pocałuj Henryka w tylek, a dostaniesz milion dolarow gdy opuścisz miasto.
2. Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością.
3. Bij na kwaśne jabłko każdego kto jest inny od ciebie.
4. Zdrowo jadaj.
5. Henryk osobiście podyktował ten list.
6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera.
7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawdą.
8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety.
9. Nie pij.
10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bułkach, bez żadnych dodatków.
11. Pocałuj Henryka w tylek, bo inaczej zbije cię on na kwaśne jabłko.

Ja: - Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola.
Maria: - Henryk akurat nie miał papieru.
Ja: - Mam wrażenie że gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem Karola.
Jan: - Oczywiście, ale to Henryk to podyktował.
Ja: - Mówiliście przecież że nikt Henryka nie widział?
Maria: - Teraz nie, ale wiele lat temu przemawiał on do niektórych ludzi.
Ja: - Mówiliście że jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwaśne jabłko tylko za to że są inni?
Maria: - Tego chce Henryk, a ma on zawsze rację.
Ja: - Skąd to wiecie?
Maria: - Punkt 7 mówi że 'Wszystko co Henryk powiedział jest prawdą'.To mi wystarczy!
Ja: - Może wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyslił to wszystko?
Jan: - Nie ma mowy! Punkt 5 mówi 'Henryk osobiście podyktował ten list'. Poza tym, punkt 2 mówi 'Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością', punkt 4 'Zdrowo jadaj', i punkt 8 'Myj ręce po skorzystaniu z toalety'. Każdy wie że te stwierdzenia są prawdziwe, a więc i reszta taka musi być.
Ja: - Ale punkt 9 stwierdza 'Nie pij', co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6 zaś mówi 'Księżyc jest zrobiony z zielonego sera', a to jest totalna bzdura.
Jan: - Nie ma sprzeczności miedzy 9 i 2; 9 po prostu uściśla 2. A co do 6, to przecież nigdy nie byleś na Księżycu, a więc nie możesz wiedzieć na pewno.
Ja: - Naukowcy udowodnili przecież że księżyc jest zrobiony ze skał...
Maria: - Ale nie wiedzą czy przybyły one z Ziemi, czy z głębi kosmosu, więc równie dobrze może to być zielony ser.
Ja: - Naprawdę nie jestem tu ekspertem, ale wydawało mi się że teoria iż Księżyc powstał z fragmentów Ziemi została obalona. Poza tym, niewiedza skąd skała przybyła nie czyni jej jeszcze zielonym serem.
Jan: - Aha! Właśnie przyznałeś że naukowcy często się mylą, lecz my wiemy że Henryk zawsze ma rację!
Ja: - My wiemy?
Maria: - Oczywiście że tak, Punkt 5 przecież tak mówi.
Ja: - Mówicie że Henryk zawsze ma rację ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
To okrężna logika, w niczym nie różniąca się od stwierdzenia: 'Henryk ma rację, ponieważ powiedział że ma rację'.
Jan: - Wreszcie zaczynasz rozumieć! To takie radosne widzieć kogoś przybliżającego się do myśli Henryka.
Ja: - Ale... eh, nieważne. A co z parówkami?

Maria sie zarumienila. Jan mi zaś odpowiedział:
- Parówki, w bułkach, bez dodatków. To po Henrykowemu. Każdy inny sposob jest zly.
Ja: - A co jeśli nie mam bułki?
Jan: - Nie ma bułki, nie ma parówki. Parówka bez bułki jest zła!
Ja: - Bez przypraw? Bez musztardy?

Maria zamarła porażona. Jan krzyknął: - Jak ci nie wstyd używać takich słów! Wszelkie dodatki są złe!
Ja: - A więc wielki stos kiszonej kapusty z kawałeczkami parówek jest nie do przyjęcia?

Maria zatkała sobie uszy palcami, mrucząc: - Nie słyszę tego, la la la, la la, la la la.
Jan: - To obrzydliwe. Tylko jakiś potworny zboczeniec mógłby to jeść...
Ja: - To dobrze! Ja jem to bardzo często.

Maria omdlała. Jan zdążył ją pochwycić i wysyczał: - Jeślibym wiedział że jesteś jednym z tych, nie marnowałbym swego czasu. Kiedy Henryk zbije cię na kwaśne jabłko, ja tam będę, licząc swe pieniądze i głośno się śmiejąc. Na razie jednak pocaluję Henryka w tylek za ciebie, ty bezbułkowy, parówkokrojący pożeraczu kapusty!

Mówiąc to, pociągnął Marię do ich czekającego samochodu, i odjechali.

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
digarty58 komentarze3331 posty na forum203

komputer / sprzęt
Zacieraczka do tynków na mokro Rokamat 400

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~WILCZEWSKI    30.10.2007 @21:34:25
dzieki
~deggial    26.10.2007 @00:20:38
poprawiłem zobacz czy teraz jest ok pozdrawiam idobrej nocy
~Hella19    24.10.2007 @23:09:07
Witam w grupie,zapraszam na forum
_______
no risk, no fun!
~Bartek93    24.10.2007 @23:08:14
Zgrzeszyłem?
ostatnio edytowane: 2007-10-24 23:08:28
~mysiula7    14.10.2007 @18:02:28
ludzie którezy piszą o sobie naj wiecej są nudni... pozdrawiam
~deggial    12.10.2007 @00:17:08
dziekuje bardzo i dobrej nocy życze
~Sylwek88    10.10.2007 @00:30:21
masz świetną galerię, będę Cię obserwował i liczę na to samo. pozdrawiam i zapraszam
~paniBozena    09.10.2007 @22:12:59
Dzięki, przemyślę propozycję kandydowania.
~milewiczDRT    07.10.2007 @22:45:08
heh.. powiem ci coś śmiesznego jak dla mnie :
Wchodzę dzisiaj na jedną pracę twoją (http://www.digart.pl/praca/984922/uliczkami_Lublina.html , przypadkiem gdzieś u kogoś się natknęłam czy sama nie wiem jak :/ )
Piszę komentarz i .. "o! nie mogę dać oceny!"..
Myślę "co do cholery.. ", patrzę a tam już dawno dawno, ją oceniłam i się zdziwiłam.. W sumie dobrze, że gust mi się nie zmienił, ale swoją drogą.. zapomnieć taką pracę.. grzech.
pozdrawiam
_______
.:::even cats dream about flying:::.
~deggial    07.10.2007 @07:20:38
ale mi sie własnie tak podoba
dziekuje i zycze miłej niedzieli
~bartolo    06.10.2007 @11:59:27
jakoś tak wyszło....:D
~WILCZEWSKI    01.10.2007 @23:21:11
dzieki
~NoAngel    30.09.2007 @19:25:11
Heheh,aż tak zaintrygowałam?
Acch, bo ja lubię tak lubię:P
~NoAngel    30.09.2007 @19:22:06
To dobrze, jesteś Pan jednym za tych, którzy jeszcze cos rozumieja i potrafia się przyznać:D
~NoAngel    30.09.2007 @19:07:00
chochlik..:D
tam chyba "Ona zadziorna jest" :D
Wolałam uprzedzić
~NoAngel    30.09.2007 @18:47:43
Je vous remercie, Monsieur
Elle être pugnace
I nie pogadasz, Signore:P
~NoAngel    30.09.2007 @18:41:25
Psze Pana?
Madame właśnie zakończyła :D
A teraz to ona raz ponownie życzy miłego wieczoru
Ciepłoo

~NoAngel    30.09.2007 @18:28:58
Ależ ja jeszcze nie skończyłam..
Chyba, że mam zaprzestać.
Profilaktycznie powinnam sie znać na fotograffi, bo sama tak jakoś fotagrafuje:D
ale nie wrzucam, bo zjadą..albo i niei tak nie wrzucam..
Zaprzestać oceniania, Monsieur?
~NoAngel    30.09.2007 @18:12:08
Mhm miałam obiekcje..ale napisze,że masz tu Pan cudnie
Galeria achh.., a sam bobas rozkosznyy:D
I pooceniam. I czuj Pan mój wzrok.
I miłego
~Oteki    28.09.2007 @00:20:40
śmieszna miałem na myśli że śmiesznie wyszła innym razem bym ją raczej ściągnoł przykówa spojrzenie nie poterzbnie a lepiej skupić się na tym za oknem czy na meblach
_______
How Glorious It Is,
And Also How Painful,
To Be An Exception.
~hendrixJ    27.09.2007 @23:28:31
zobaczyz jak to jest ehhhehe
~pawelofromeast    25.09.2007 @21:36:50
ogladalem twoje zdjecia robione z balkonow, bardzo lubie czechow jako jedno z fajniejszych miejsc w lublinie
_______
"Kiedy diabel rzyga ci do zupy to wtedy trzeba dzialac" - Edmund Czarna Żmija
~Kanolcia    23.09.2007 @23:41:49
Bardzo dziękuje za wyczerpujący komentarz odnośnie mojej pracy. Wiele mi on uświadomił i mam nadzieje, że to w przyszłości zaowocuje coraz lepszymi zdjęciami. Będę sie bardziej starać i więcej myśleć nad tym co fotografuje. Może kiedyś dojdę do jakiegoś przyzwoitego poziomu...
~agnestarczyn    19.09.2007 @00:57:33
yyy nie jestem emo nigdy nim nie bylam ....i jesli wiesz co to jest...
~CzteryJa    18.09.2007 @17:17:38
nie ma za co dziękować nie uratowałem ci życia ) podoba mi sie twoje podejście do kwestii oceniania, nawet bardzo ) Myśle, że jeszcze keidyswpadnę
_______
Michał jeszt delikatnym chwasztem

Poprzednia strona 1 ... 3 4 5 6 7 ... 23 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt